Przegląd prasy | 20.07.2010
Tageszeitung: "EuroPride, jak na polskie warunki, to postęp"
"Awantury skrajnych prawicowców, rzucających jajkami i butelkami, protesty wzburzonych polityków i „tylko” jakiś tuzin aresztowań podczas pierwszej, o europejskim zasięgu, parady w Warszawie – to dobra dla Polski wiadomość. Koniec końców dyskryminacja mniejszości seksualnych jest tu na porządku dziennym – mocno podgrzewana przez Kościół katolicki i niektóre z ugrupowań politycznych, jak choćby opozycyjna Prawo i Sprawiedliwość.
Czołowy przedstawiciel tej partii, zmarły tragicznie w katastrofie lotniczej Lech Kaczyński, będąc jeszcze prezydentem Warszawy, w 2005 roku zakazał parady gejów. Najwyraźniej jednak takie demonizowanie i wykluczanie mniejszości nie nadaje się już do tego, by zmobilizować tłumy. Powodem jest liberalizacja politycznych nastrojów pod rządami Donalda Tuska i nowego prezydenta Bronisława Komorowskiego. Ponadto w Polsce zmieniają się poglądy – zwłaszcza u przedstawicieli młodej generacji, która postrzega się jako Europejczycy i wreszcie chce wyjść z ciemnego zaułka, gdzie najchętniej zaganiają homoseksualistów ultrakonserwatyści.
Jednocześnie, jak wynika z aktualnej ankiety, 64 proc. Polaków twierdzi, że geje i lesbijki nie powinni mieć prawa do demonstrowania swoich praw. Warszawska EuroPride nie jest tylko wyzwaniem dla polskich homofobów, ale także dla polskich sąsiadów. Bo tam, jak choćby w Rosji, demonstracje homoseksualistów policja zwalcza w brutalny sposób. W tym względzie na Polskę nikt już więcej nie będzie mógł się powołać" - pisze Tageszeitung.
Opr.: Magdalena Dercz
red. odp.: Marcin Antosiewicz












